Czytania

Ap 7. 2 – 4, 9 – 14;   1 J 3. 1 – 3

Mt 5. 1 – 12

Teksty źródłowe

Jean–Marie Vianney -Droga życia. Myśli. Kazania

 

Jean–Marie Vianney – Świętość. Kazanie na Uroczystość Wszystkich Świętych

Bądźcie święci, bo Ja jestem święty

Dlaczego Bóg daje nam takie przykazanie? Ponieważ jesteśmy Jego dziećmi, a skoro Ojciec jest święty, to i Jego dzieci muszą być święte. Jedynie święci mogą mieć nadzieję, że pewnego dnia będą się cieszyć obecnością Boga, która jest samą świętością. Rzeczywiście, bycie chrześcijaninem i życie w grzechu to ogromna sprzeczność. Chrześcijanin musi być święty.

Ludzie o świeckich poglądach, chcieliby zwolnić siebie od dążenia do świętości; to zbyt mocno zaburza ich sposób życia. Dlatego chcą nas przekonać, że by stać się świętym, trzeba dokonać niemożliwego: wykazywać się spektakularnymi czynami, oddawać się niezwykłym aktom pobożności, znosić wielkie trudy, często pościć, wyrzec się świata, udawać się w miejsca odosobnienia i całe dnie i noce spędzać na modlitwie. Oczywiście, wszystkie te praktyki są dobre – tą drogą podążało wielu świętych. Ale nie tego wymaga od nas wszystkich Bóg. Nie, nie tego wymaga nasza święta religia, przeciwnie, mówi ona: Podnieś oczy ku niebu i zobacz, czy wszyscy, którzy zajmują pierwsze miejsca w niebie, dokonywali cudów. Gdzie w Piśmie Świętym spisane zostały cuda dokonane przez Matkę Bożą, a gdzie cuda św. Józefa czy św. Jana Chrzciciela? Wielu, jak mówi sam Jezus Chrystus, w dniu Sądu Ostatecznego zawoła: „Panie, Panie, czy nie w Twoim imieniu prorokowaliśmy, czyż nie w Twoim imieniu wypędzaliśmy demony, czyż nie w Twoim imieniu dokonaliśmy wielu cudów? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości” (Mt 7. 22). Sprawiedliwy sędzia mówi: rozkazywaliście morzu, a nie potrafiliście poskromić własnych żądz? Uwalnialiście opętanych od diabła, a sami byliście jego niewolnikami? Dokonywaliście cudów, a nie przestrzegaliście moich przykazań? Dokonaliście wielkich rzeczy, a nie uczyniliście nic dla swojego zbawienia, nic, by zasłużyć na moje miłosierdzie.

Świętość nie polega zatem na wielkich czynach, ale na wiernym przestrzeganiu Bożych przykazań i wypełnianiu swoich obowiązków w miejscu, w którym Bóg nas umieścił. Często widzimy, że ten, kto żyje w świecie i wiernie wypełnia drobne obowiązki wynikające z jego stanu, jest bardziej miły Bogu niż pustelnicy.

Chcecie dowiedzieć się więcej, kim jest święty w oczach Boga? Jest to człowiek bogobojny, który szczerze miłuje Boga i wiernie Mu służy. Jest nim człowiek, który nie pozwala, by zawładnęły nim pycha czy egoizm; jest to człowiek prawdziwie skromny i pokorny, zawsze mały we własnych oczach. Nie pragnie dóbr tego świata, a jeśli je posiada, nie przywiązuje do nich swojego serca. Jest wrogiem wszelkich niesprawiedliwych korzyści, w życiu kieruje się sprawiedliwością i cierpliwością, a nie złości się na niesprawiedliwość, kiedy jej doświadcza. Taki człowiek miłuje swoich nieprzyjaciół, nie szuka zemsty. Wobec bliźniego jest zawsze pomocny, chętnie dzieli się z ubogimi. Pragnie i szuka jedynie Boga i skupia się wyłącznie na dobrach niebiańskich.

Człowiek święty często uczestniczy we mszy, przystępuje do sakramentów, dba o czystość ciała i duszy, poważnie podchodzi do sprawy własnego zbawienia. We wszystkim, nawet w cierpieniu, poddaje się woli Bożej, nikogo nie oskarża. Jako rodzic troszczy się o zbawienie swoich dzieci, dając im dobry przykład. Jako dziecko czci ojca i matkę jako osoby postawione mu przez samego Boga.

Czy sądzicie, że święci bez wysiłku osiągnęli taką prostotę, taką łagodność i zaparcie się własnej woli? Nie. Posłuchajmy św. Pawła: „Nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę” (Rz 7. 15), „W członkach moich spostrzegam inne prawo, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i prowadzi mnie do niewoli prawa grzechu, które jest w moich członkach. O ja nieszczęsny. Kto wyzwoli mnie z ciała podległego śmierci?” (Rz 7. 23).

Jakim próbom byli poddawani pierwsi chrześcijanie! Porzucili religię, której jedynym celem było uleganie własnym namiętnościom, by przyjąć taką, której jedynym celem było ukrzyżowanie własnego ciała. Czy sądzicie, że święci nie musieli zmuszać się do wysiłku, aby stać się tak łagodnymi, jakimi byli? Wszyscy święci stali się świętymi dopiero po złożeniu wielu ofiar i równie wielu aktach samoprzezwyciężenia.

Chciałbym jeszcze wspomnieć, że mamy takie same łaski jak ci święci. Czy ze chrztem nie wiąże się ta sama moc oczyszczenia, z bierzmowaniem – ta sama moc umacniania, ze spowiedzią – ta sama moc odpuszczania grzechów, z Eucharystią – ta sama moc pomniejszania naszych pragnień i pomnażania łask dla naszej duszy? Czy słowa Jezusa Chrystusa nie są zawsze aktualne? „Zostaw wszystko i pójdź za Mną” – te słowa nawróciły św. Antoniego czy św. Franciszka z Asyżu. „Jaką korzyść odniesie człowiek, który cały świat zyska, a swoją duszę utraci?” – te słowa uczyniły apostołem Franciszka Ksawerego.

Tak, możemy zostać świętymi i musimy dołożyć wszelkich starań, by tak się stało. Święci byli śmiertelnymi ludźmi, jak i my; słabymi i poddanymi namiętnościom.  Ale mamy też tę samą pomoc, te same łaski, te same sakramenty. Możemy stać się świętymi, ponieważ Bóg nigdy nie poskąpi nam łask do tego potrzebnych. Jest naszym ojcem, naszym Zbawicielem i przyjacielem. Gorąco pragnie widzieć nas wolnymi od zła tego świata. Chce nas obdarzyć wielkimi dobrami, których wszystkim życzę. 

Jean-Marie Vianney – Cytaty

Święci są jak małe zwierciadła, w których Jezus Chrystus widzi samego siebie.

Kiedy czcimy świętych, nie robimy nic innego, jak tylko oddajemy cześć Jezusowi Chrystusowi, czym dziękujemy Bogu za łaski, którymi obdarzył ich w czasie ziemskiego życia i obdarza ich przez całą wieczność.

Można powiedzieć, że wszystko co Bóg uczynił, uczynił dla świętych.

Nic nie jest równie piękne, jak widzieć umierającego świętego. Wtedy sam Bóg jest przy tym obecny.

Wszyscy święci zawdzięczają swoje szczęście wyłącznie wierności, z jaką podążali za podpowiedziami, jakie otrzymywali od Ducha Świętego. Potępieni swoje nieszczęście mogą przypisać jedynie pogardzie, z jaką te impulsy odrzucali.

Nasze życie jest jedynie krótką podróżą, podczas której musimy zmagać się z diabłem, światem i naszymi złymi skłonnościami, aby dotrzeć do celu i zapewnić sobie miejsce w niebie.

Jeśli chcemy zapewnić sobie niebo, musimy posiadać wielką gorliwość w modlitwie za dusze w czyśćcu cierpiące.