Czytania

Ap 11. 19, 12. 1 – 6, 10;   1 Kor 15. 20 – 26   

Łk 1. 39 – 56

   Teksty źródłowe

Maria z Agredy – Mistyczne Miasto Boże

 

Maria z Agredy – Objaśnienie Ap 12 (fragmenty Tom 1)

        Słońce, w które przyobleczona była niewiasta, jest prawdziwym Słońcem Sprawiedliwości. Najwyższy chciał w ten sposób objawić aniołom, że Jego sprawczą wolą i odwiecznym postanowieniem jest ciągłe wspieranie tej niewiasty swoją łaską, chronienie Jej i bronienie swoim wszechmocnym ramieniem. U stóp zaś miała księżyc. Tak jak te dwa ciała niebieskie oddzielają dzień od nocy, tak odpowiednio księżyc jest symbolem nocy grzechu, a słońce wskazuje na dzień łaski, w którym niewiasta Maryja pozostawała zawsze i na wieki. Ponadto księżyc leżący u Jej stóp znaczy, że w odniesieniu do łaski, Maryja pozostaje pozbawiona wszelkich niedoskonałości, jakie dotykają wszystkich pozostałych śmiertelników (stąd „łaski pełna”), pozostaną u stóp tej istoty; Jej ciało i dusza nigdy nie miały być nimi dotknięte, ale miały trwać w nieustającej doskonałości, ponad wszystkimi aniołami i ludźmi. Tylko ona miała być wolna od ciemności szatana, winy Adama i pozostałych grzechów; wszystko to nie było w stanie Jej zaszkodzić, bo jako pokonane zostały przez Pana położone u Jej stóp.

        Przez koronę z dwunastu gwiazd należy rozumieć pełnię cnót, które miały ukoronować tę Królową Nieba i Ziemi. Liczba dwanaście symbolizuje też dwanaście plemion Izraela, przez które rozumie się wszystkich wybranych do życia wiecznego. Pełnia liczby dwanaście oznacza też, że korona składająca się z dwunastu gwiazd, to wszystkie dary, łaski i cnoty wszystkich wybranych, które składają się na tę wspaniałą koronę dla Królowej Nieba.

        Przez brzemienność tej niewiasty Pan objawia aniołom, że cała Trójca Przenajświętsza wybrała tę cudowna kobietę na Matkę Jednorodzonego z Ojca. A ponieważ Jej godność Matki Słowa jest szczytem, początkiem i fundamentem wszystkich wyróżnień tej wielkiej Pani, została przedstawiona jako mieszkanie całej Trójcy Przenajświętszej w osobie Wcielonego Słowa. Bo ze względu na nierozerwalność jedności Trzech Osób Boskich, gdzie jest jedna z nich, tam są też wszystkie trzy, choć tylko Słowo stało się ciałem, owocem łona Maryi.

        Wołanie w męce rodzenia: Na początku godność tej królowej i tajemnica Jej macierzyństwa musiały pozostawać ukryte, aby Bóg narodził się ubogi, upokorzony i nieznany. Później jednak narodziny te rozbrzmiały tak, że usłyszeli o nich nawet władcy różnych krajów. Wraz z dojrzewaniem tego owocu, wołanie to także stawało się coraz głośniejsze, aż do Jego wywyższenia na krzyżu; wtedy głos ten usłyszano od wschodu do zachodu, od północy do południa; po dziś dzień słychać wołanie tej niewiasty, która zrodziła Słowo Ojca Przedwiecznego.

Maria z Agredy – Objaśnienie Ap 12 (fragmenty Tom 8)

        Z tronu Bożego rozległ się głos skierowany do upadłych aniołów: „Dziś gniew Wszechmogącego spadnie na was. Niewiasta, pochodząca od Adama i Ewy zmiażdży wam głowy. Dawny wyrok, jaki zapadł w Niebie, a później także w raju, zostanie wykonany; bo w swoim nieposłuszeństwie i pysze wzgardziliście człowieczeństwem Słowa i odrzuciliście Tę, która w sanktuarium swojego dziewiczego ciała przyoblekła Słowo w ciało”. Wówczas Najświętsza Dziewica, na rękach sześciu najwyższych Serafinów, którzy stali przy królewskim tronie, została uniesiona z ziemi i posadzona na jaśniejącym obłoku obok tronu swego Najświętszego Syna. Wtedy z boskości Syna wylał się niezwykły, nieopisany blask, który otoczył i niejako przyodział Maryję, tak, że ukazała się podobna do słońca. Pod Jej stopami pojawił się księżyc, co oznaczało, że podeptała Ona wszystko co ziemskie, niskie i przemijające, a jest symbolicznie porównane do pustki księżyca. Na Jej głowie umieszczono koronę z gwiazd dwunastu, jako symbol boskich doskonałości, udzielonych Maryi w stopniu najwyższym możliwym dla stworzenia. Ukazała się także w stanie błogosławionym, nie tylko ze względu na boski owoc jaki nosiła, ale także ze względu na miłość, której wielkość odpowiadała godności Jej syna. Maryja ukazała się także jako kobieta wołająca w bólach porodowych. Wyrażało to pragnienie, by wszystkie rozumne istoty mogły mieć udział w owocu Jej łona; te jednak opierały się temu, choć Maryja wyrażała swoje prośby we łzach i westchnieniach.

Maria z Agredy – Wniebowzięcie Maryi

        „Moja matka została poczęta bez grzechu pierworodnego, aby z jej najczystszej, niepokalanej i dziewiczej substancji mogła mnie przyodziać tą samą ludzką naturą, w jakiej przyszedłem na świat i wybawiłem go od grzechu. Moje ciało jest jej ciałem. Była mi pomocą w dziele zbawienia, dlatego muszę ją wskrzesić, tak jak sam siebie wskrzesiłem z martwych, i to w tej samej godzinie. Wolą moją bowiem jest, aby we wszystkim była podobna do mnie”. Wszyscy święci Starego Testamentu składali Panu hymny dziękczynne i pochwalne za tę łaskę. W tym najbardziej wyróżniali się nasi prarodzice, Adam i Ewa, następnie św. Anna, św. Joachim i św. Józef. Mieli oni szczególne tytuły i powody, by okazać Panu Wszechmogącemu wyjątkową wdzięczność za ten cud. Wtedy, na polecenie jej Najświętszego Syna, najczystsza dusza Maryi zeszła do jej ciała, ożywiła je i wzbudziła. Tym samym obdarzyła ją nowym, nieśmiertelnym i chwalebnym ciałem i udzieliła mu czterech darów, które odpowiadają chwale duszy i płyną z duszy do ciała. Są nimi jasność, niezdolność do cierpienia, zwinność (natychmiastowe przemieszczanie się) oraz subtelność (umiejętność przechodzenia np. przez ściany).

        Wtedy utworzyła się niezwykle uroczysta procesja, która przy akompaniamencie niebiańskiej muzyki wznosiła się od grobu aż wkroczyła do nieba. Stało się to dokładnie w niedzielę, o tej samej godzinie, w której zmartwychwstał Jezus Chrystus. Za świętymi i aniołami, na końcu tej procesji szli nasz Zbawiciel, a po Jego prawej stronie Królowa Nieba. Była ona, jak mówi Dawid, ubrana w złotą suknię (Ps 45. 10) i tak piękna, że wszyscy mieszkańcy nieba zostali przepełnieni zachwytem. Wszystkie oczy były zwrócone na Nią i wszyscy intonowali nowe pieśni radości i hymny uwielbienia na cześć Maryi. To właśnie wtedy można było usłyszeć tajemnicze słowa uwielbienia zapisane przez Salomona: „Wyjdźcie, córki Syjonu, spójrzcie na swoją Królową. Sławią ją gwiazdy poranne, a synowie Najwyższego czczą ją podczas uroczystości. Kim jest ta, która wychodzi z pustyni jak słup dymu, owiana wonią mirry i kadzidła? (Pnp 3. 6). Kim jest ta, wyłaniająca się jak brzask przed wschodem, piękna jak księżyc, wspaniała jak słońce, budząca podziw jak zastępy zbrojnych? (Pnp 6. 10). Kim jest ta, która wznosi się z pustyni opierając się na swoim ukochanym? (Pnp 8. 5). Kim jest ta, w której Bóg znalazł taką radość i takie upodobanie, ponad wszystkim stworzeniem, że wynosi ją ponad wszystkich na tron swojego niedostępnego światła i majestatu? O cudzie, jakiego jeszcze nie widziano w niebie! O nowe dzieło, godne nieskończonej mądrości! O cudzie boskiej wszechmocy, jakże wywyższasz i uwielbiasz wielkość Boga!”

        Wśród takich pochwał Maryja dotarła z ciałem i duszą do tronu Trójcy Przenajświętszej. Trzy Boskie Osoby przyjęły ją w wiecznym, nierozerwalnym uścisku. Ojciec Przedwieczny rzekł do niej: „Wstąp, wznieś się wyżej niż wszystkie stworzenia, ty moja wybranko, moja córko, moja gołębico”. Wcielone Słowo rzekło: „Matko moja, od ciebie otrzymałem naturę ludzką; od ciebie otrzymałem wdzięczność za moje dzieła, ty stałaś się mi całkowicie podobna. Przyjmij więc z mojej ręki nagrodę, na jaką zasłużyłaś”. Duch Święty powiedział: „Moja najukochańsza Oblubienico, wejdź do wiecznej radości, która należy się twojej najwierniejszej miłości. Teraz kochaj i raduj się bez trosk, bo czas cierpienia przeminął, a ty jesteś w wiecznym posiadaniu naszej miłości”. Wtedy Maryja została najbliżej zjednoczona z Trójcą Świętą i zanurzona w niezmierzone morze Boskości.

        Po tym, jak Maryja została wyniesiona na tron, Bóg Ojciec Przedwieczny, źródło wszystkich rzeczy rzekł do aniołów i świętych: „Nasz córka Maryja została zgodnie z naszym postanowieniem wybrana spośród wszystkich stworzeń i przez nas przyjęta, w niej mamy największe upodobanie. Nigdy nie okazała się niegodna godności córki, jaką daliśmy jej w naszym boskim duchu. Ma prawo do naszego królestwa, dlatego uznajemy i koronujemy ją jako prawowitą władczynię i jedyną Królową Nieba”. Słowo, które stało się ciałem rzekło: „Wszystkie stworzenia, jakie zostały przeze mnie stworzone i odkupione, należą do mojej prawdziwej i cielesnej matki, a nad wszystkim, czego jestem królem, ona jest najwyższą królową”. Duch Święty dodał: „Ponieważ Maryja posiada godność mojej jedynej wybranki i oblubienicy i przez swoją wierność taką się wykazała, dlatego należy się jej korona królowej na całą wieczność.





O dogmacie

  Św. Jan z Damaszku, najznamienitszy głosiciel tej prawdy, porównując Wniebowzięcie cielesne Matki Bożej Rodzicielki z innymi Jej darami i przywilejami, stwierdza płomiennie: „Wypadało, aby Ta, która wydając na świat Zbawiciela, zachowała nieskalane dziewictwo, także po śmierci pozostała nietknięta skażeniem ciała. Wypadało, aby Ta, która w swym łonie nosiła Stwórcę, jako Dziecię, została przyjęta do Boskich przybytków. Wypadało, by Oblubienica Ojca zamieszkała w niebieskich komnatach. Wypadało, aby Matka, która patrzyła na Syna swego przybitego do krzyża i której serce przeszył miecz boleści, oszczędzony Jej w chwili wydania na świat Zbawiciela, oglądała Go królującego wraz z Ojcem w niebie. Wypadało, aby Matka Boga miała wszystko to, co należy do Jej Syna, aby jako Matka i Służebnica Boga była czczona przez wszystkie stworzenia”.

      Święty Germanus z Konstantynopola uważał, że zachowanie od skażenia ciała Dziewicy Bogarodzicy Maryi i wzięcie do nieba odpowiada nie tylko Jej Boskiemu macierzyństwu, ale także szczególnej świętości Jej dziewiczego ciała: "Oto jawisz się - według słów Pisma - «w blasku piękności». Twe dziewicze ciało jest całe święte, całe czyste, całe mieszkaniem Boga. Przeto nie obróci się w proch, ale jako ludzkie zostanie przeniesione do nieskazitelności życia wiecznego. Jest to jednak to samo ciało żywe, doskonale uwielbione, nieskażone, obdarzone życiem wiecznym".

Inny znowu starożytny pisarz stwierdza: „Ponieważ Maryja jest najchwalebniejszą Matką Chrystusa, naszego Zbawiciela i Boga, Dawcy życia i nieśmiertelności, dlatego od Niego otrzymuje życie i z Nim na wieki dzieli nieskazitelność ciała. To On wezwał Ją z grobu i przyjął do siebie w sposób sobie tylko znany”.