Czytania

Syr 15. 15 – 20;  1 Kor 2. 6 – 10;   Mt 5. 17 – 37  

   Kazania

Hildegarda z Bingen – Liber scivias

Jan Chryzostom – Homilie do I listu do Koryntian

Hildegarda z Bingen – Liber scivias





Hildegarda z Bingen – Syr 15. 16 – 17

Postawił przed tobą wodę i ogień, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę

Przed człowiekiem życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane

        Oznacza to, że kiedy budzi się dusza, Bóg daje jej wielką i przenikliwą moc, wiedzę o dobru i złu, które są ogniem i wodą. Jak woda zalewa i ukrywa w swych głębinach wiele stworzeń i bezużytecznych rzeczy, tak też człowiek zalewany jest przez złe uczynki i ukrywa je, żeby nie zostały dostrzeżone. Tak ogień spala i nie pozostawia żadnej nieczystości niezniszczonej; albo jak złotnik oczyszcza ogniem biżuterię ze rdzy, by jaśniej świeciła, tak dobro oczyszcza człowieka, usuwając z niego rdzę niegodziwości. Woda i ogień zwalczają się, zduszają się i unicestwiają nawzajem. Tak czyni też człowiek. Złem zabija dobro i dobrem zabija zło. W jednym jak i drugim przypadku ukrywa w sobie swoje pragnienia i kieruje je raz w jedną, raz w drugą stronę.

Wybór pomiędzy dwoma motywacjami

I gdy rozważa on nad swymi pragnieniami, mocą swojej woli dokonuje wyboru na podstawie tego, czym są motywowane; wtedy zwraca się z wolą działania, niejako wyciąga rękę, do wybranej motywacji (przyczyny) i podąża tą drogą swoimi uczynkami. Czyni dobro z pomocą Bożą, którą jest łaska; zło czyni przez podszepty diabła i jego intrygi którymi jest prześladowany. Ale człowiek może obserwować swoje uczynki dzięki poznaniu swojego rozumu. Za pomocą tego rozumu patrzy on na dobro i zło, a z tego rodzi się w nim pragnienie dokonania wyboru między tymi dwoma motywacjami zgodnie z jego wolą. Co to oznacza? Wybór polega na tym, że człowiek w pragnieniach swojego umysłu, jak w lustrze widzi pewne rzeczy i mówi wtedy do siebie: Gdybym mógł zrobić to lub tamto. Nie podejmuje jeszcze żadnego działania, ale już złożył swoje myśli w swoim rozumie. To tak, jakby stał na początku dwóch dróg, tzn. z wiedzą o dwóch motywacjach, mianowicie o dobru i złu; i w końcu swoim działaniem będzie podążał, zgodnie za swoim pragnieniem, w górę lub w dół.

Jan Chryzostom – 1 Kor 2. 6 – 7

Nauczamy mądrości między doskonałymi, ale nie mądrości tego świata ani władców tego świata, którzy przeminą

        Dla ludzi cierpiących na choroby oczu, ciemność wydaje się być przyjemniejsza aniżeli światło; dlatego chętniej przebywają w ciemności. Podobnie jest z duchową mądrością. Poganom mądrość Boża wydawała się szaleństwem, a ich własna mądrość, która była szaleństwem, uważali za prawdziwą mądrość. To tak, jakby wykwalifikowany sternik obiecywał przepłynąć niezmierzone morze bez statku i żagli, i próbował różnymi argumentami uzasadnić, że jest to możliwe. Podczas gdy inny, kompletnie nieznający się na żegludze, powierza się statkowi, sternikowi i marynarzom, spokojnie płynie po morzu. Ten drugi, chociaż nie ma wiedzy, wykazuje się większą mądrością niż ten pierwszy, pomimo jego znawstwa i zręczności. Sztuka sterowania statkiem to oczywiście ważna i dobra umiejętność, ale jeśli obiecuje więcej niż jest w stanie osiągnąć, staje się rodzajem głupoty i szaleństwa; tak jest z każdą inną sztuką czy wiedzą, która chce wykroczyć poza swoje granice. Podobnie mądrość świata byłaby prawdziwą mądrością, gdyby poddała się duchowi. Ale ponieważ wszystko przypisuje sobie i wierzy, że nie potrzebuje żadnej pomocy, stała się głupotą, choć nosiła znamiona mądrości, jak ją nazwał apostoł. Zatem jeśli głupota nazywa mądrość Bożą głupotą, to dowodzi to tego, że mądrość Boża jest prawdziwą mądrością. Mówi też: nauczamy mądrości wśród doskonałych. Możemy to rozumieć tak, jakby mówił: Jeśli ja, który uchodzę za głupca i głoszę głupotę, mimo to zwyciężam mądrych, to nie zwyciężam mądrości głupotą, ale mądrością doskonalszą, tak wielką i wzniosłą, że ta pierwsza wydaje się być głupotą. Przez mądrość rozumie on głoszenie Ewangelii i drogi zbawienia, odkupienia przez krzyż, a przez doskonałych rozumie wierzących.

Dalej czytamy: „ale nie mądrości tego świata”. Na co może się przydać mądrość, która zajmuje się rzeczami przyziemnymi i nie potrafi wznieść się wyżej i nawet ci, którzy ją posiadają, nie mają z niej żadnego pożytku w doczesnym życiu.

Głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą przed wiekami Bóg przeznaczył dla naszej chwały

        Jak to jest z tymi naszymi tajemnicami wiary? Inaczej postrzegam je ja, a inaczej niewierzący. Chrystus został ukrzyżowany, więc podziwiam Jego miłość do ludzkości. To samo usłyszy niewierzący i uzna to za słabość. Chrystus umarł – zdumiewa mnie Jego moc, że choć podlegał śmierci, nie został przez nią pokonany, lecz ją samą przezwyciężył. Słyszy to niewierzący – uważa to za bezsilność. Usłyszy taki o zmartwychwstaniu – uzna to za bajkę. Dla mnie chrzest to oczyszczenie i uświęcenie duszy, zmartwychwstanie, zbawienie; dla innych kropienie wodą. Taka sama jest różnica między osobą piśmienną a analfabetą. Ten pierwszy rozumie ukryty sens liter i ich przekaz. Dla analfabety to tylko papier i szlaczki. Tajemnicza mądrość Boża jest także ukryta, bo nawet my wierzący, nie mamy pełnego jej zrozumienia ani wiedzy o niej. To co rozumiemy, to nie przez nasza mądrość, lecz przez Ducha Świętego, o ile jest nam to dane. Jak mówi św. Paweł: „Niedoskonała jest nasza wiedza i niedoskonała nasza mowa”. Słowa „przed wiekami Bóg przeznaczył dla naszej chwały” możemy również rozumieć jak „dla Swojej chwały”, gdyż poczytuje nasze zbawienie za swoją chwałę. Słowo „przeznaczył” zostało użyte, aby pokazać Bożą troskę o nas. Tak jak kochający rodzice wobec swoich dzieci; kiedyś przekażą im swój majątek, ale decyzję o tym podjęli już dużo wcześniej. Tym samym Paweł pokazuje miłość Boga do nas, bo zanim się urodziliśmy, postanowił dać nam swoje Królestwo, w innym przypadku niczego by nam nie obiecywał.

Hildegarda z Bingen – Mt 5. 21

Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi

        Co to znaczy? Wy, którzy chcecie postawić stopę na fundamencie ze skały, czyli Kościele, uważajcie! Przez głos, który wychodzi z korzeni rozumu, usłyszeliście: Pismo Święte ma taki sens, jaki nadał mu palec Boży. I tym, którzy was poprzedzili w czasie zostało jasno pokazane, że nie powinni rozdzielać w człowieku tego, co jest w nim zjednoczone z Bożego zarządzenia. Co to znaczy? Ten, kto zabronił Adamowi jeść owoców z drzewa poznania dobra i zła, powiedział także przez jego potomka Mojżesza: „Nie zabijaj”, i nie niszcz tego, co zostało stworzone na obraz Boży. Ale tak jak Adam, przez przekroczenie Bożego przykazania, pozbawił siebie samego oraz swoje potomstwo życia w zbawieniu, tak samo człowiek, który niszczy dzieło Boże w człowieku, oddziela od swojej duszy i swego ciała niezawodną moc tworzenia dzieł przynoszących zbawienie. W związku z tym czyni siebie winnym sądu i skazuje siebie na nieszczęśliwe wygnanie.

Dlatego, kto dopuszcza się tak okrutnego rozłamu wobec drugiego człowieka, pogrąża się w głębokim nieszczęściu; rozdzielił bowiem to, co należy do Mnie, ponieważ Ja złożyłem w człowieku zarówno ciało jak i duszę. A kim jest ten, który odważył się to rozdzielić? A skoro już w wielkiej winie za grzech jest ten, kto zabił innego człowieka, to czym będzie ten, który sam sobie zadaje śmierć i posyła w proch, jak ma zmazać swoją winę? Bo kto zabija siebie naśladuje upadłego anioła, który zgrzeszył i wydał siebie na zgubę, przez co sam się niejako zabił. W jaki sposób? Ponieważ pozazdrościł Bogu, który nie miał początku ani nie będzie mieć końca, który kieruje wszystkim co jest w niebie i na ziemi. I tak jak ten dumny diabeł nie chciał na Mnie patrzeć, kiedy sam pogrążył się w zatraceniu, tak samo człowiek, który samego siebie rozdziera, nie chce Mnie znać, spada w śmierć jak tamten. Bo zanim upadł, chciał wznieść swoją złość na skrzydłach wiatru jak ptak w powietrzu. Dlatego w tym zuchwalstwie upadł z błogosławieństwa w nieszczęście.

Jednak człowieka uformowałem z ziemi, aby mógł się podnieść z niskości do wyższego świata i poprzez podejmowanie i realizowanie dobrych uczynków, sporządzać w wysokości światłem promieniujące cnoty. Dlatego człowiekowi, który posiada ciało i duszę nie wolno odbierać sobie życia, ponieważ zawsze może czynić dobro i jest zdolny do żalu, aby nie trafić do miejsca, gdzie nie można ani niczego uczynić ani żałować. Tak jak diabeł, który zabijając samego siebie trafił do piekła.

Ktokolwiek to widzi otwartymi oczami i słyszy donośnym głosem, powinien objąć i ucałować Moje tajemnicze słowa, które wypływają ze Mnie, Żywego.

Dodaj komentarz