Czytania

Dz 8. 5 – 8, 14 – 17;   1 P 3. 15 – 18

J 14. 15 – 21 

   Kazania

Tomasz z Akwinu – Catena aurea

Hans Urs von Balthasar – Światło Słowa

 

Tomasz z Akwinu

Prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki

        Pocieszyciel, oznaczający Ducha Świętego, w Biblii greckiej i łacińskiej jest nazywany Parakletem. Słowo to z greki oznacza dosłownie „obok wezwany”. Oznacza ono obrońcę, adwokata, pomocnika, rzecznika, pocieszyciela, wspomożyciela. Zwróćmy też uwagę, że Jezus mówi: „da wam innego Parakleta”. Pokazuje przez to, że sam jest Parakletem. W liście apostoł Jan pisze: „Mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa” ( 1 J 2. 1). Mimo to Jezus nazywa Ducha Świętego innym Pocieszycielem, nie ze względu na różnicę wynikającą z ich natury, tylko ze względu na różnicę w działaniu. Bo jak Zbawiciel pełnił urząd pośrednika, a jako arcykapłan wstawiał się za nami grzesznikami, tak Duch Święty, jest naszym pocieszycielem, orędownikiem i naszym wsparciem. To rozróżnienie nie wyklucza jednak Ducha Świętego z urzędu pośrednika czy Chrystusa jako pocieszyciela. Aby na słowa o innym Pocieszycielu nie myśleć o drugim Wcieleniu i nie sądzić, by Duch Święty, podobnie jak Jezus był widzialny, dodaje On:

Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna

        Tym duchem jest z pewnością Duch Święty w Trójcy Świętej, o którym Kościół katolicki uczy, że jest równy Ojcu i Synowi w istocie i w trwaniu. Jezus nazywa Go Duchem Prawdy, bo przez proroków Starego Testamentu objawia i zapowiada nadejście Mesjasza, Kościoła i prawdy wiary chrześcijańskiej. Zauważmy że Jezus, nazywając Ducha Świętego Duchem Prawdy wskazuje, że jest On Jego Duchem. Mówi też, że Duch ten będzie dany przez Ojca, czyli jest też Duchem Ojca. Widzimy tu, że Duch Święty pochodzi od Ojca jak i od Syna. Świat, czyli ci, którzy miłują tylko świat, nie mogą Go przyjąć, ponieważ Go nie widzą. Bo im bardziej ludzie otwierają się na ziemskie pożądania, tym bardziej zamykają swoje serca na Jego przyjęcie. Dalej czytamy

 Wy Go poznacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.

        Słowa Jezusa należy rozumieć jako: nie będzie przebywał wśród was tak jak ja, lecz zamieszka w waszych duszach. Bo jeśli nie ma Go w was, Jego poznanie nie może być w was. Podobnie jest z sumieniem, dzięki któremu rozpoznajemy dobre i złe uczynki. Jest ono w nas i wydaje się być nasze, ale pochodzi od Boga.

        W tej mowie Chrystusa zawarta jest prawda o Trójcy Świętej. Nazywając Ducha Świętego innym, objawia Jego odrębną osobowość; nazywając Go Pocieszycielem objawia Jego boską naturę, bo u apostoła Pawła czytamy: „Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy” (2 Kor 1. 3). Bóg jest zatem Duchem Świętym, który pociesza pokornych. Aby nikt nie sądził, że Pan udziela Ducha Świętego w taki sposób, jakby zastępował Nim samego siebie, dodaje „Nie pozostawię was sierotami”. Pamiętamy, jak Jezus mówił uczniom, że przyjdą tam, dokąd On idzie. Ale ten czas mógł się jednak wydawać długi, więc obiecuje im Ducha. Ponieważ nie zrozumieli tego w pełnym znaczeniu, obiecuje im także swoją obecność, kiedy mówi: „Przyjdę do was”. Aby nie myśleli, że oznacza to tę samą obecność jaką mieli do tej pory, dodaje: „Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał”. To tak jakby mówił: Przyjdę do was, ale nie w taki sposób, że jestem z wami każdego dnia w taki sposób jak dotychczas. Bowiem świat, który wktótce nie będzie Go oglądał to ci, co w Jezusie widzieli jedynie człowieka. Uczniom obiecuje jednak, że Go zobaczą, i to nie tylko po Zmartwychwstaniu. Słowa „Wy Mnie zobaczycie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie” dotyczą z pewnością końca czasów i sądu ostatecznego. Później potępieni nie będą Go już oglądać, lecz jedyni żywi, czyli zbawieni. Nie przeczy temu stwierdzenie „jeszcze chwila”, ponieważ nawet tysiące lat przy wieczności to chwila, tym bardziej dla Boga, który jest ponad czasem. Dlaczego jednak mówi „Ja żyję i wy żyć będziecie”, przecież uczniowie żyją, kiedy słyszą te słowa? Ponieważ obiecał im również życie w zmartwychwstałym ciele, a te otrzymają dopiero na końcu czasów.

W owym dniu poznacie, że jestem w Ojcu moim i wy we mnie, a Ja w was

        Znaczy to, że jako żyjący ujrzymy i zrozumiemy to, bo teraz możemy zobaczyć to jedynie oczami wiary. Możemy też rozumieć te słowa w sposób, które opisują Chrystusa, który jest życiem. Bo życie jest w Ojcu, my jesteśmy w Chrystusie, gdyż mamy życie i On żyje w nas. Stwierdzenie „jestem w Ojcu” świadczą o pokorze Jezusa; zaś słowa: „wy we mnie a Ja w was” dowodzą Jego człowieczeństwa i zarazem Jego boskiego wstawiennictwa, a także obecności w sakramencie Eucharystii i Komunii Świętej.

Kto mnie miłuje, ten będzie miłowany przez Ojca mego i Ja miłować go będę i objawię mu samego siebie

        Co znaczy będzie miłował? Czy to znaczy, że teraz nie miłuje? Wyjaśnieniem są kolejne słowa: „objawię mu siebie”, tzn. miłość przejawi się w dostąpieniu widzenia Jezusa, które będzie nagrodą za wiarę. Teraz bowiem jesteśmy umiłowani po to, abyśmy wierzyli, później umiłuje nas, abyśmy widzieli. Bo już teraz, przez wiarę możemy miłować to, co zobaczymy; ale inaczej umiłujemy, kiedy zobaczymy to, w co wierzyliśmy.

 

Hans Urs von Balthasar – Światło Słowa

        Pierwsze czytanie może wydawać się dziwne, ponieważ dowiadujemy się, że w Samarii ludzie byli chrzczeni, bo przyjęli wiarę w Słowo Boże, ale nie otrzymali tym samym Ducha Świętego. Dopiero apostołowie przybywający z Jerozolimy, poprzez nałożenie rąk, udzielali im Ducha Świętego. Nie przeczy to oczywiście temu, że Duch Święty jest już udzielany podczas chrztu. Pokazuje to jednak, że chrzest i bierzmowanie to dwa różne wyrazy jednego zdarzenia. Dlatego Kościół traktuje je jako dwa odrębne sakramenty.

        W Ewangelii, Jezus odchodzący od widzialnego istnienia, obiecuje tym, którzy trwają w Jego miłości „Ducha Prawdy”. Jezus sam określił siebie jako „Prawdę”, bo swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem objawił istotę Boga Ojca. Ukazał bowiem, że Bóg jest miłością, niczym innym jak miłością, i że wszystkie inne właściwości Boga są formami i aspektami Jego miłości. Uczniowie nie potrafili pojąć tej prawdy, którą jest i którą uosabiał Chrystus, dopóki nie zstąpił na nich Duch Prawdy. „W owym dniu zrozumiecie” – mówi Jezus – mianowicie jedność miłości między Ojcem i Synem oraz jedność między Chrystusem a kochającą ludzkością. Tą jednością jest Duch Święty i On ją tworzy. Wymaga też od ludzi objętych Bożą miłością, aby sami żyli całkowicie dla miłości, inaczej nie mogliby zostać wzięci przez Ducha do miłości Bożej. Łaska zawsze zawiera w sobie wymóg jej przyjęcia i odpowiedzi na nią.