Czytania

Syr 3. 2 – 6, 12 – 14 ;  Kol 3. 12 – 21 ; Mt 2. 13 – 15, 19 – 23

   Kazania

Jan Chryzostom – Komentarz do listu św. Pawła do Kolosan





Jan Chryzostom – Kol 3. 15 – 17

A pokój Chrystusa niech rządzi w sercach waszych, ku któremu zostaliście powołani w jednym ciele i wdzięczni bądźcie

        Co znaczą słowa: „Niech pokój Chrystusa rządzi w waszych sercach”? (w Biblii greckiej w miejscu rządzi mamy słowo sędziuje). Jeśli dwie myśli są w was sprzeczne, niech nie zwycięży w was gniew ani szkodliwa wzgarda, lecz niech zwycięży pokój. Załóżmy, że ktoś został obrażony; w wyniku zniewagi rodzą się dwa różne impulsy: jeden domaga się pomsty, drugi chce to znieść, i oba walczą ze sobą. Kiedy między nich wejdzie pokój Boży jako sędzia, to przyzna zwycięstwo cierpliwości, a zemsta odejdzie jako przegrana. W jaki sposób? Poprzez żywe ukazanie nam, że Bóg jest Bogiem pokoju i pragnie pokoju z nami. Wskazuje, że sprawa ta wymaga wielkiej wewnętrznej walki. Uczy, że nie gniew, nie upór ani nie człowieczy pokój powinien rozstrzygać. Ponieważ ludzki pokój może przyjść przez zemstę, przez egoizm, poprzez niecierpienie krzywdy. Ale nie takiego pokoju pragnie, lecz tego, który pozostawił nam Chrystus. W wewnętrznym świecie naszych myśli stworzył On jakby tor wyścigowy, na którym toczy się walka o nagrodę, ale także walka o sędziego. Za tym idzie kolejne wezwanie: „do którego zostaliście powołani”, tzn., ze względu na który zostaliście powołani. Apostoł przypomina tu o wszystkich błogosławieństwach, jakie zawdzięczamy pokojowi. Dla pokoju Bóg cię powołał; do pokoju cię powołał, abyś mógł wygrać walkę i otrzymać zasłużoną nagrodę. A dlaczego jesteśmy stworzeni w jednym ciele? Czy nie po to, aby panował pokój? Czy nie po to, byśmy byli niejako zmuszeni do zachowania pokoju? Dlaczego wszyscy jesteśmy jednym ciałem? I jak tworzymy jedno ciało? Ze względu na pokój jesteśmy jednym ciałem; a ponieważ jesteśmy jednym ciałem, żyjmy w pokoju. Dlaczego Apostoł nie mówi: Niech zwycięży pokój Boży, tylko niech rządzi (w znaczeniu rozstrzyga) w waszych sercach? Bo chce uczynić go jeszcze pewniejszym i bezpieczniejszym. Nie pozwala, by złe myśli zemsty walczyły z pokojem, lecz pozwala im polec. Kiedy pokój za zwycięzcę uznaje dobrą myśl i przyznaje jej nagrodę, złe myśli mogą jeszcze próbować atakować, ale nic im to nie da. Co więcej, złe myśli od samego początku wiedzą, że mimo wszelkich wysiłków nigdy nie otrzymają jakiejkolwiek nagrody; jak bardzo by się nie starały, jak wściekle by nie atakowały, muszą w końcu porzucić wysiłki względu na ich bezcelowość. W innym liście św. Pawła czytamy: „Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie zobaczy Pana” (Hbr 12. 14).

Apostoł trafnie dodaje: „i bądźcie wdzięczni”. Kto dziękuje Bogu, z pewnością nie będzie się mścił za doznane krzywdy; bo kto się mści, nie dziękuje. Nie naśladujmy tego sługi, który zażądał 100 denarów po tym, jak darowano mu 10 000 talentów (1 denar wtedy to dniówka robotnika, jeden talent to 20 lat pracy), byśmy nie usłyszeli: „Sługo zły” (Mt 18. 32). Nie ma nic gorszego niż taka niewdzięczność, bo pamiętajmy, że Bóg daruje nam grzechy. Dziękujmy zatem Bogu w każdej sytuacji, bez względu na to, co nas spotyka. Tylko to jest prawdziwą wdzięcznością. Bo jeżeli czynimy to tylko w chwilach pomyślności, to nie czynimy niczego wielkiego. Taka wdzięczność wynika z natury. Jeśli jednak dziękujemy nawet w skrajnej niedoli, wtedy jest to godne podziwu. Pomyśl tylko, jak wielkiej cnoty i mądrości potrzeba, by okazać wdzięczność Bogu za coś, co inni przeklinają i nad czym rozpaczają. Na taką wdzięczność cieszy się Bóg. Po drugie zawstydza się diabła, a po trzecie dajemy mu poznać, że to co nas spotkało, nie może nam zaszkodzić. Bowiem gdy tylko podziękujesz za nieszczęście, Bóg usuwa ból, a diabeł ustępuje. Bo jeśli popadniesz w rozpacz, diabeł usiądzie ci na karku, ponieważ osiągnął swój cel; Bóg niejako opuści cię, bo został znieważony, a zło jeszcze się pogłębi. Jeśli natomiast powiesz dziękuję, diabeł odchodzi, bo nic nie może osiągnąć, a Bóg hojnie cię wynagradza. Nie ma nic świętszego niż język, który dziękuje Bogu w cierpieniu. Nie ustępuje on bowiem językowi męczenników. Tu i tam nagrodą jest wieniec zwycięstwa. Bo osoby cierpiące są niejako dręczone przez kata, który chce je zmusić do zaparcia się Boga poprzez bluźnierstwa; dręczy ich diabeł, rozdzierając ich dręczącymi myślami i przytłaczając rozpaczą. Kto jednak wytrwale zniesie te męki, co więcej, podziękuje za nie Bogu, zdobędzie koronę męczeństwa.

Słowo Chrystusa niech mieszka w was obficie, z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie się wzajemnie przez psalmy, hymny i duchowe pieśni w łasce śpiewając Bogu w waszych sercach

        Dalej św. Paweł mówi do nas: „Niech Słowo Chrystusa mieszka w was obficie”, co znaczy: nauka, prawdy wiary, napomnienia, poprzez które ukazuje On marność życia doczesnego i jego dóbr. Mając to przed oczami nie będzie nam trudno sprostać różnym przeciwnościom. Co więcej, apostoł mówi, że Słowo Chrystusa ma nie tylko w nas mieszkać, ale mamy go mieć w nadmiarze. Słuchajcie wszyscy, którzy żyjecie na świecie, małżonkowie i dzieci, jak św. Paweł zachęca was do czytania Pisma Świętego i to nie tylko powierzchownie, ale uważnie i gorliwie. Bo tak jak majętnemu łatwo jest ponieść jakieś straty finansowe, tak bogatemu w chrześcijańską mądrość łatwo jest znieść wszelkie przeciwności i nieszczęścia. Zwróćmy uwagę na spostrzegawczość tego świętego. Nie mówi: niech Słowo Chrystusa będzie w was, ale niech mieszka w was, i to obficie. „We wszelkiej mądrości nauczajcie i napominajcie się wzajemnie”. We wszelkiej, podkreśla. Przez mądrość rozumie cnoty. Mądrością jest pokora i miłosierdzie, a one są mądrością. Tak jak ich przeciwieństwa są głupotą. Wszelkie okrucieństwa wyrastają tylko na głupocie. W wielu miejscach Pismo określa grzech jako głupotę, np.: mówi głupi w swym sercu „Nie ma Boga” (Ps 14.1). Powiedzcie, co jest bardziej nierozsądnego niż kosztownie ubrany człowiek z pogardą patrzący na nagich bliźnich? Albo kto karmi psy, a człowiekowi stworzonemu na obraz i podobieństwo Boga pozwala głodować? Lub jest przekonany o marności doczesnych rzeczy, a trzyma się ich tak kurczowo, jakby były wszystkim? Tak jak nie ma bardziej nierozsądnych jak ci wspomniani, tak nie ma bardziej mądrego od człowieka cnotliwego. Bo taki jest mądry pod każdym względem. Dzieli się tym co ma, jest miłosierny, dobroczynny nie przywiązuje zbytniej wagi do pieniędzy, bo taki człowiek rozumie, że z natury wszyscy jesteśmy równi. Kto nie zabiega o sławę jest prawdziwym filozofem, bo wie co jest dla człowieka ważne. Filozofia bowiem polega na poznawaniu spraw boskich i ludzkich. Mądry człowiek wie zatem, co jest boskie a co ludzkie, zatem kieruje się tym pierwszym. Umie też dziękować Bogu w każdej sytuacji. Nie raduje się zbytnio w tym co przyjemne i nie martwi go specjalnie niedostatek. Zatem nie czekajmy na innego nauczyciela. Mamy już Słowo Boże, nikt więcej nas już nie nauczy. Posłuchajcie mnie, zaopatrzcie się w Biblię jako lekarstwo dla waszych dusz. Przynajmniej Nowy Testament niech stanie się dla was nauczycielem. Kiedy ogarnia cię ból, zajrzyj do tej bogato zaopatrzonej apteki. Weź sobie z niej pocieszenie w każdym nieszczęściu. Co więcej, nie rozglądaj się w niej tylko, lecz zbadaj dokładnie i zapamiętaj wszystko co ma. Nieznajomość Słowo Bożego jest przyczyną wszelkiego zła. Słowo Boże jest naszą bronią w życiu, bez niej to jak pójść na bitwę bez zbroi; jak wtedy możemy wyjść z takiej walki cało? Ale pamiętajmy, nauka to nie wszystko. Do szkoły nie idzie się na całe życie. Jeśli będziesz się tylko uczył, niczego się nie nauczysz. W każdym rzemiośle, naukach ścisłych czy sztuce mamy jakiś wyznaczony czas na naukę. Tutaj też musimy wyznaczyć sobie czas na naukę, by móc ją później wdrożyć w nasze życie, a także by nauczać innych. Bo jeśli pozostaniecie wiecznymi uczniami, to będzie to dowodem na to, że niczego się nie nauczyliście. Kiedy jedni kończą naukę, mogą przyjść następni, a ci pierwsi mogą zostać nauczycielami. A co, jeśli uczniowie uczyli by się w kółko elementarnej wiedzy i to bez efektu, czy nie sprawiali by nauczycielowi przykrości? A ile razy już różni kaznodzieje nawoływali do zmiany i poprawy a często bez efektu? W czasach apostołów było inaczej. Byli ciągle w drodze i wszędzie nauczali, później ich uczniowie stawali się nauczycielami dla innych. Dlatego czytamy:„nauczajcie i napominajcie się wzajemnie przez psalmy, hymny i duchowe pieśni”. Zauważmy, że apostoł nie wymaga tu żmudnego czytania trudnych książek, wystarczą psalmy i pieśni pochwalne. Czytajmy zatem dzieciom pełne mądrości psalmy, w których zawarta jest cała wychowawcza wiedza.

Czym jest śpiewanie Bogu w sercu? Właśnie śpiewaniem Bogu. I tylko takie jest śpiewaniem Bogu. Śpiewanie samymi ustami to śpiewanie do powietrza, to tylko pusty dźwięk, który rozwiewa wiatr. Zatem nawet na tłocznej ulicy możesz się zwrócić ku Bogu i Mu śpiewać, mimo że nikt tego nie usłyszy. Również Mojżesz modlił się w ten sposób i został wysłuchany. Jest bowiem napisane: „Dlaczego głośno wołasz do mnie?” (Wj 14. 15). A przecież nie otworzył ust, tylko wołał do Boga w myślach. Dlatego jedynie Bóg mógł go usłyszeć. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, abyś modlił się w sercu i przebywał w górze nawet podczas chodzenia. Dalej św. Paweł radzi:

I wszystko, cokolwiek czynicie słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa i dziękujcie Bogu Ojcu przez Niego

        Podążajmy za tą radą, bo nie może być miejsca na grzech tam, gdzie wzywa się Chrystusa. Jedzenie, picie, zawieranie małżeństw, podróże – wszystko czyńcie w imię Jezusa Chrystusa tzn., we wszystkim prośmy Go o wsparcie. We wszystkim najpierw się pomódl do Niego, dopiero potem zabierz się do pracy. Chcesz coś powiedzieć? Wcześniej wyślij modlitwę. Gdzie jest imię Pana tam wszystko przebiega pomyślnie. Jeśli podpis urzędnika nadaje dokumentom ważność, to jak ważne stają się nasze działania, jeśli opatrzymy je imieniem Jezusa Chrystusa? Innymi słowy, mów i czyń wszystko z Bogiem. Nie angażuj aniołów. Jesz? Dziękuj Bogu tak przed jak i po. Śpisz? Dziękuj Bogu, zarówno przed jak i po. Wychodzisz? Czyń tak samo. Niech nic nie pozostaje tylko ziemskie. Rób wszystko w imieniu Pana, a wszystko będzie dobrze. Wszystko, w czym wzywane jest to imię, idzie pomyślnie. Jeśli imię Boga wypędza demony, jeśli odpędza choroby, tym bardziej wesprze nas w codziennych sprawach. Skoro Bóg jest czczony przez to, że jest wzywany, odwdzięcza się doprowadzając wszystko do dobrego zakończenia. Wzywajcie Syna, dziękujcie Ojcu. Kto wzywa Syna, wzywa też Ojca, a kto jemu dziękuje, dziękuje także Synowi. Nie ma niczego, co dorównywałoby temu imieniu. Czytamy: „Twoje imię jak rozlany olejek” (Pnp 1. 2). Kto je wypowiada, wypełnia się przyjemnym zapachem. Napisano także „Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: Panem jest Jezus”. Tak potężne jest to imię. Przez to imię świat został odmieniony, diabeł pokonany, niebo się otwarło. W temu imieniu narodziliśmy się ponownie. Ceńmy je jako wielki dar, abyśmy mogli żyć ku chwale Bożej, podobać się Bogu, byśmy byli godnymi błogosławieństw obiecanych tym, którzy Go kochają. Przez łaskę i dobroć naszego Pana Jezusa Chrystusa, któremu razem z Ojcem i Duchem Świętym chwała, moc i cześć, teraz i na wieki wieków. Amen

Dodaj komentarz