Czytania
Iz 42. 1 – 4, 6 – 7 ; Dz 10. 34 – 38 ; Mt 3. 13 – 17
Kazania
Tomasz z Akwinu – Catena aurea
Maria z Agredy – Mistyczne Miasto Boże
Jan Chryzostom – Komentarz do Ewangelii św. Mateusza
Grzegorz z Nyssy – Mowy wybrane
Tomasz z Akwinu – Mt 3. 16 – 17
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego
Ponieważ nasz Pan, Jezus Chrystus został ochrzczony, już wtedy wszelka woda do chrztu została uświęcona, aby łaska chrztu mogła zostać udzielona narodom, które przyjmą chrzest później.
W chrzcie Chrystusa konieczne było wskazać, co wierni uzyskują w sakramencie chrztu. Dlatego jest napisane: „Gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody”. To, co stało się z Chrystusem, odnosi się też do wszystkich, którzy kiedykolwiek zostaną ochrzczeni. Dlatego Mateusz mówi: „Natychmiast”, a nie po prostu „wyszedł”, ponieważ wszyscy, którzy zostaną godnie ochrzczeni w Chrystusie, natychmiast wychodzą z wody, tzn. przechodzą do cnót i wznoszą się do niebiańskiej godności. Ponieważ wszyscy, którzy jako dzieci Adama wchodzą cieleśnie do wody chrztu, natychmiast wychodzą z niej jako duchowe dzieci Boże. Lecz jeśli niektórzy, z własnej winy nie czynią postępów po chrzcie, czy to coś umniejszy sakramentowi chrztu? Pan uświęcił chrzest poprzez zanurzenie Swojego ciała, ale pokazuje nam również, że po przyjęciu chrztu mamy otwarty dostęp do nieba, a Duch Święty udziela nam Swoich darów. Bo jak dla wszystkich nowonarodzonych we chrzcie otwierają się bramy nieba, tak wszyscy otrzymują we chrzcie dary Ducha Świętego. Dlatego następuje: „ujrzał schodzącego Ducha Bożego jakby gołębicę i zstępującego na Niego”. Po tym jak Chrystus raz narodził się wśród ludzi, rodzi się On później poprzez sakramenty. Tak jak podziwialiśmy Jego narodziny z Maryi dziewicy, tak dzisiaj poznajemy Jego chrzest w czystej wodzie. Jak matka porodziła Syna Bożego i pozostała dziewicą, tak Jezus w Swoim chrzcie oczyszcza wodę i uświęca ją. W końcu Duch Święty, który nieodłącznie był z Nim w łonie matki, teraz we chrzcie znowu zstępuje na Jezusa. Ten, który uświęcił Maryję, uświęca teraz wodę. Zauważmy też, że Duch Święty w sposób widzialny zstępuje na Chrystusa dopiero po chrzcie, co symbolicznie pokazuje ważność i pierwszeństwo tego sakramentu.
Duch Święty zstępujący w postaci jakby gołębicy przypomina nam starotestamentowego gołąbka z czasów potopu, kiedy gałązką oliwną zwiastował pokój na ziemi. Teraz pojawia się gołębica zwiastująca Zbawienie i zamiast gałązki przynosi ludziom Boskie dziedzictwo. Postać tej gołębicy, która spoczęła na Jezusie, a nie na Janie Chrzcicielu, pokazuje także naocznym świadkom, do kogo odnoszą się słowa.
To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie
Ojciec nie nauczał bowiem przez Mojżesza, ani przez proroków, ani przez symbole, że Syn objawi się w ciele, ale głosi to sam, kiedy mówi: „To jest mój Syn umiłowany”. Wydarzenie w Jordanie daje nam poznać, że po chrzcie Duch Święty zstępuje na nas i napełnia nas niebiańskim olejkiem chwały oraz to, że Bóg Ojciec przywołuje nas bycia Jego przybranymi dziećmi. Dzisiejszym świętem objawia się także Tajemnica Trójcy. Pan zostaje ochrzczony, Duch zstępuje na Niego i słyszymy głos Ojca, dający świadectwo Synowi. Nie powinno zatem dziwić, że chrzczeni jesteśmy w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Maria z Agredy
Ten akt pokory, jakiego dokonał nasz Zbawiciel przyjmując postać grzesznika i przyjmując chrzest razem z tymi, którzy tego prawdziwie potrzebowali, został ofiarowany przez Chrystusa Bogu Ojcu, wraz z Jego posłuszeństwem. Przez to uniżenie ustanawia jednak sakrament chrztu, który mocą Jego zasług miał zmyć grzechy świata. Tym aktem Chrystus wyprosił i uzyskał od Ojca Przedwiecznego całkowite przebaczenie dla wszystkich, którzy przyjmują chrzest, aby uwolnieni od panowania szatana i grzechu, mogli narodzić się na nowo do nowego, duchowego i nadprzyrodzonego życia, jako przybrane dzieci Boga i bracia Boskiego Zbawiciela. Ludzkie grzechy, te przeszłe, teraźniejsze jak i przyszłe, stały przed oczami wszechwiedzącego Boga jak przeszkody na drodze do tego łatwego i przyjemnego lekarstwa, jakim jest chrzest. Jedynie Chrystus, nasz Pan, zdobył go dla nas ze względu na swoją sprawiedliwość. Sprawiedliwość Ojca zaakceptowała i zatwierdziła go i poczuła się usatysfakcjonowana, choć wiedziała, że wielu ludzi będzie drwić z tego sakramentu, a niezliczona liczba w ogóle go nie przyjmie. Nasz Pan Jezus Chrystus wszystkie te przeszkody usunął. Zadośćuczynił za grzechy ludzkości swoimi zasługami i swoim upokorzeniem.
Jan Chryzostom – Mt 3. 16 – 17
Wielu wierzyło wówczas, że Jan Chrzciciel jest większy od Jezusa, ponieważ całe życie spędził na pustyni, był synem kapłana i bezpłodnej kobiety, nosił pokutne ubranie i nawoływał do chrztu; Jezus natomiast pochodził od powiedzmy normalnych, ubogich ludzi, dorastał w domu, nie był pustelnikiem, nosił zwykłe ubrania. Do tego doszło jeszcze to, że Jezus przyszedł do Jana po chrzest. To jeszcze bardziej utwierdziło ich w przekonaniu, że Jan Chrzciciel jest większy. Aby takie poglądy nie zapanowały wśród ludzi, otwarło się Niebo po chrzcie Jezusa, Duch Święty zstąpił z nieba i usłyszano głos, który oznajmił
Ten jest mój Syn umiłowany, w Nim mam upodobanie
Wielu ludziom tam obecnym wydawało się, że te słowa odnoszą się do Jana Chrzciciela. Kiedy padają te słowa, mogli by mieć dalej wrażenie, że dotyczą tego który chrzci, a nie Tego, który jest chrzczony. Dlatego Duch Święty, w postaci gołębicy, siadając w tej samej chwili na Jezusie, jednoznacznie wskazuje na Tego, do którego odnoszą się słowa z nieba
Grzegorz z Nyssy
Chrzest jest oczyszczeniem z grzechów, przebaczeniem występków, przyczyną odnowy i ponownego narodzenia, co rozumiemy jako narodziny duchowe. Ten wielki dar nie jest nam dany poprzez wodę, ale przez nakaz Boga i zstąpienie Ducha Świętego, które w tajemniczy sposób prowadzą nas do wolności. Woda służy jako symbol obmycia z brudu. Ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do mycia ciała wodą, używamy jej również do świętych czynności i poprzez namacalną czystość wskazujemy na niematerialny blask.
Rozważmy słowa „kto nie narodzi się z wody i z ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego” (J 3. 5). Dlaczego do pełnego chrztu nie wystarczy sam Duch? Bo istoty ludzkie są złożone z ciała i ducha, więc dla uzdrowienia także trzeba zastosować odpowiednie, podwójne środki. Woda jest dla zmysłami odczuwającego ciała, dla niewidzialnej duszy jest niewidzialny Duch Święty, który jest w wierze wzywany i w sakramencie obecny. „Wiatr wieje, gdzie chce i szum jego słyszysz, ale nie wiesz skąd przychodzi i dokąd idzie, tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha” (J 3. 8). Duch błogosławi chrzczone ciało i wodę, która jest chrzczone. Dlatego nie lekceważ tego Boskiego obmycia, ani nie uważaj za coś zwyczajnego dlatego, że używana jest woda. Bo wielka jest jego sprawczość i godne podziwu jest to, co się przez chrzest dokonuje. Nawet ten święty ołtarz, przed którym stoimy, jest ze swej natury kamieniem, jak wszystkie inne z których zbudowane są nasze ściany czy podłogi. Ale ponieważ ten kamień został poświęcony Bożej służbie, jest nieskalanym ołtarzem, którego dotykać mogą tylko kapłani i to z należną czcią. Chleb jest po prostu chlebem, ale kiedy zostaje uświęcony w sakramencie Eucharystii, staje się Ciałem Chrystusa. Ta sama moc nadaje godność kapłana przez święcenia, choć fizycznie dalej jest takim, jakim był dzień wcześniej. Drzewo Krzyża przynosi wszystkim ludziom ratunek, choć drewno samo w sobie nie posiadało wcześniej żadnej wartości. Możemy zatem wywnioskować, że zwykła woda jest w stanie duchowo odrodzić człowieka, gdy błogosławi ją niebiańska łaska.
Dodaj komentarz