Czytania

Rdz 12. 1 – 4;  2 Tm 1. 8 – 10;  Mt 17. 1 – 9   

   Kazania

Efrem Syryjczyk – Przemowa o Przemienieniu Pańskim

Leon Wielki – Homilia na temat Przemienienia Pańskiego

Bonaventura z Bagnoregio – Nauczyciel mądrości





Efrem Syryjczyk – Mt 17. 1 – 2

Po sześciu dniach Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką

Tam przemienił się wobec nich. Twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło

        Mężowie, o których powiedział, że nie zaznają śmierci, dopóki nie ujrzą zapowiedzi jego przyjścia to ci, których zabrał ze sobą i zaprowadził na górę. Pokazał im, jak przyjdzie w Dniu Ostatecznym w chwale swojej boskości i w ciele swojego człowieczeństwa. Zaprowadził ich na górę, aby pokazać im chwałę swojej boskości i dać im poznać, że jest Zbawicielem Izraela jak objawił to przez proroków. Uczynił to, by nie zgorszyli się, kiedy będą świadkami jego dobrowolnego cierpienia, które On jako człowiek miał znieść dla naszego zbawienia. Znali go bowiem tylko jako człowieka i nie wiedzieli, że jest Bogiem. Znali go jako syna Maryi, jako człowieka, który z nimi wędrował, ale na górze objawił im, że jest Synem Bożym i samym Bogiem. Widzieli go jedzącego i pijącego, widzieli go jak był zmęczony i jak spał. Wszystko to odpowiadało jedynie jego ludzkiej naturze, ale nie boskiej. Dlatego zaprowadził ich na górę, aby Ojciec nazwał go Synem i pokazał im, że jest Nim naprawdę.

Poprowadził ich na górę i pokazał im swoje królestwo przed swoją męką, swoją moc przed śmiercią, swoją chwałę przed hańbą, aby kiedy zostanie pojmany przez Żydów i ukrzyżowany zobaczyli, że Jego ukrzyżowanie nie jest świadectwem słabości, lecz aktem Jego woli, w celu zbawienia świata. Swoją boską naturę ukazał im przed swoim zmartwychwstaniem, aby nie sądzili, że chwała jaką zobaczą po zmartwychwstaniu, jest darem za swoje cierpienie, lecz była Jego własną, z Ojcem i w Ojcu od zawsze. Uczniowie ujrzeli wtedy dwa słońca: jedno na niebie, jak zwykle i drugie niezwykłe, które świeciło tylko dla nich. Jego szaty były białe jak światło, ponieważ z całego Jego ciała promieniowała chwała Jego boskości, Jego światło wychodziło ze wszystkich członków. To światło wschodziło, pozostawało w Nim i nie opuszczało Go. Nie przyszło ono też z zewnątrz, aby ukazać Jezusa jako przemienionego; nie zostało Mu też na chwilę udzielone. Nie ukazał się też uczniom w całej swojej chwale, jedynie na tyle, na ile zdolne były zobaczyć ich oczy.

Wyznaję Go jako doskonałego Boga i doskonałego człowieka, który jest rozpoznawalny w dwóch postaciach albo dwóch naturach zjednoczonych w jednej osobie i to bez ich rozdzielania i ich przemieniania. Boga, który przyjął ciało ożywione rozumną i świadomą duszą i który stał się do nas podobnym we wszystkim, za wyjątkiem grzechu. Jest On jednocześnie ziemski i niebiański, doczesny i wieczny, ograniczony i nieograniczony, ponadczasowy i poddany czasowi, stworzony i niestworzony, cierpiący i niezdolny do cierpienia, Bóg i człowiek, jeden w dwóch i dwóch w jednej osobie. Jest jedna osoba Ojca, jedna osoba Syna i jedna osoba Ducha Świętego. Jest to jedna boskość, jedna moc, jedno panowanie w trzech osobach. W ten sposób powinniśmy wielbić jedność w Trójcy i Trójcę Świętą w jedności. W tej Świętej Trójcy Kościół chrzci do wiecznego życia, tę Trójcę Kościół wielbi z jednakową czcią i wyznaje jako niepodzielną i nierozłączną. Tej trynitarnej jedności należy się chwała, dziękczynienie, cześć, panowanie i uwielbienie. Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen

Leon Wielki – Mt 17. 3, 5  

A oto ukazali im się Mojżesz i Eliasz i rozmawiali z Nim

        Aby umocnić apostołów i wszystko im wyjaśnić, podczas cudu Przemienienia otrzymali także pouczenie z innego źródła. Ukazali im się bowiem Mojżesz i Eliasz, czyli Prawo i Proroctwa, którzy rozmawiali z Jezusem, czyli Słowem Bożym. W tym obrazie mamy przedstawicieli Starego i Nowego Testamentu, których Jezus zgromadził w jednym miejscu, by pokazać, że pisma obu Testamentów mają wspólne źródło. Ten, który był zapowiadany poprzez symbole pod zasłoną różnych tajemnic, objawił się teraz jasno i wyraźnie w swoim chwalebnym Przemienieniu. „Prawo”, mówi Jan, zostało dane przez Mojżesza, lecz prawda i łaska przyszły przez Chrystusa (J 1. 17). W Chrystusie wypełniło się zatem to, co w ukryty sposób zapowiadali prorocy i co stanowiły przepisy prawa. Swoją obecnością potwierdza prawdziwość proroctw, a swoją łaską umożliwia przestrzeganie przykazań.

To jest mój Syn umiłowany, w Nim mam upodobanie, Jego słuchajcie

        Treść tego świadectwa ma o wiele szerszy i głębszy sens niż wynika to z samych słów.  Możemy to rozumieć tak, jakby apostołowie usłyszeli następujące słowa: To jest mój Syn od wieczności przeze mnie zrodzony i obok mnie zasiada na tronie; albowiem Ojciec nie jest starszy od Syna a Syn nie jest młodszy od Ojca. Ten jest moim Synem, który nie różni się ode mnie ani w boskości, ani mocą ani co do wieczności. Ten jest moim Synem, nie od kiedy stał się dzieckiem, ale w rzeczywistości; nie stworzony z czegoś obcego, ale przeze mnie samego jest zrodzony; mój Syn, który nie miał wcześniej jakiejś innej istoty, która później stała się do mnie podobna, lecz jest taka sama jak moja, bo z mojej istoty pochodzi. To jest mój Syn, przez którego wszystko, a bez którego nic się nie stało; bo wszystkie moje dzieła są Jego dziełami. Wszystko co czynię, w ten sam sposób i nierozdzielnie ode mnie czyni także mój Syn, ponieważ w Ojcu jest Syn, a w Synu Ojciec a nasza jedność nie zna podziału. To jest mój Syn, który uniżył się przyjmując postać sługi jako niezmienny Bóg, aby wypełnić nasz wspólny plan odkupienia ludzkości.

Nie zwlekajcie w słuchaniu tego, w którym mam upodobanie, który głosi mnie w swoim nauczaniu, a swoją pokorą mnie wielbi. On bowiem jest prawdą i życiem, moją siłą i moją mądrością. Słuchajcie tego, którego zapowiadały tajemnice Starego Testamentu i którego przepowiadali prorocy. Tego słuchajcie, który swoją krwią zbawił świat, związał szatana i zniszczył dług grzechu. Słuchajcie tego, który toruje wam drogę do nieba a śmiercią na krzyżu zbudował schody do swojego królestwa. Dlaczego drżycie przed swoim zbawieniem? Dlaczego boicie się uzdrowienia waszych ran? Musi się spełnić wola Chrystusa, która jest także moją wolą. Odrzućcie strach ciała i uzbrójcie się w wytrwałość w wierze. Nie na miejscu jest, byście odczuwali strach przed cierpieniem Zbawiciela, bo właśnie dzięki Jego łasce nie będziecie odczuwać strachu nawet przed swoim końcem.

Słowa te są nauką nie tylko dla obecnych tam apostołów, ale całego Kościoła. Niech w naszych uszach zawsze brzmią słowa „Jego słuchajcie”, tego, który z Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen

Bonaventura – Mt 17. 1

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana

        Powiem tu o pewnym tajemniczym powołaniu, które odnosi się do trzech stanów Kościoła walczącego, mianowicie stanu przywódczego, życia czynnego i kontemplacyjnego. Stan przywódczy jest uosobiony przez Piotra, przyszłego pierwszego papieża. Aktywne życie codzienne reprezentuje Jakub, ponieważ to on miał być pierwszym męczennikiem wśród apostołów. Życie kontemplacyjne symbolizuje Jan, ponieważ jako pierwszy osiągnął pełnię łaski poprzez ciągłe wzrastanie w miłości. Zatem Jezus wziął Piotra, a w Piotrze wszystkich pozostałych którzy będą chronić Kościół sprawując w nim funkcje przywódcze. Po drugie, Jezus zabrał Jakuba, a za jego pośrednictwem wszystkich pozostałych, którzy będą ustrzegali się grzechu i czynili pokutę. Po trzecie wziął Jana, a w Janie wszystkich ze stanu kontemplacyjnego, aby uzyskali pocieszenie Ducha w pełni łaski.

Zaprowadził ich na górę wysoką

        Pokazuje to, że każdy kto chce ujrzeć chwałę Boga, musi swego ducha wznieść ku górze, czyli ku głębokiemu oddaniu sprawom duchowym. Góra przez swoje właściwości wskazuje też na to, jak do swojej służby mają być przygotowane poszczególne stany. Góra wyrasta z równiny, jest niewzruszona i pozwala by swobodnie wypływała z niej woda. Widzimy w górze wysokość, stabilność i wylewność. Jezus prowadzi więc przywódców na górę wysoką, aby jako pierwsi otrzymali promienie boskiego oświecenia. Prowadzi aktywnych na górę stabilną, aby umieli znosić wszelkie pokusy i trudności. Kontemplacyjnych prowadzi na górę hojności, aby mogli swobodnie głosić z hojności miłości.

Nasz Pan Jezus Chrystus pragnął przemienić się przed tymi trzema uczniami, którzy jak wspomniano reprezentują trzy stany w Kościele, aby ukazać im swoją przyszłą chwałę, która ma stać się także ich udziałem. Odnosząc to do każdego z osobna, Jezus pragnie oświecić przywódców (Piotra) blaskiem prawdy i zrozumienia, wzmocnić czynnych członków (Jakub) w nadziei na przyszłą chwałę oraz rozpalić ogniem miłości i dobroci prowadzących życie kontemplacyjne (Jan).

Dodaj komentarz