Czytania
Iz 11. 1 – 10 ; Rz 15. 4 – 9; Mt 3. 1 – 12
Kazania
Atanazy Wielki – Komentarz do psalmów
Tomasz z Akwinu – Catena aurea
Atanazy Psalm 72. 2
Boże, przekaż Twój sąd królowi
Te słowa możemy rozumieć jako: Ojcze, postanowiłeś, że Twój jednorodzony syn będzie światłością dla ludzi na ziemi. Chce powiedzieć, że dawna obietnica teraz się wypełni.
A Twoja sprawiedliwość Synowi Króla
Ponieważ Jezus sam jest sprawiedliwością Ojca, to ze względu na Jego człowieczeństwo napisano, że otrzymał sprawiedliwość (została Mu przekazana). Chrystus jednak sam jest królem i synem króla,
aby sprawiedliwie sądzić Twój lud
To jest przyczyna Wcielenia, aby zuchwałość szatana skierowana przeciwko nam została osądzona. Dlatego, będąc bliski śmierci na krzyżu Jezus powiedział: „Teraz nastąpi sąd nad tym światem, teraz władca tego świata zostanie wyrzucony” (J 12. 31)
Tomasz z Akwinu
Czyńcie pokutę, bo bliskie jest Królestwo Niebieskie
Kto nie odczuwa żalu za grzechy dawnego życia, nie może rozpocząć nowego. W związku z tym Jan Chrzciciel, w obliczu bliskiego nadejścia Królestwa Bożego, nawołuje do pokuty, porzucenia wszelkich błędów, pozbycia się wad i nałogów, a po żalu za popełnione grzechy, do wyznania ich. Mówiąc: „Czyńcie pokutę” przedstawia się jako posłaniec dobrego króla, ponieważ nie grozi grzesznikom, ale obiecuje im wyrozumiałość. Królowie, z okazji narodzin syna, mieli zwyczaj okazywania miłosierdzia wszystkim w swoim królestwie, ale wcześniej wysyłali surowych poborców. Bóg jednak, z okazji narodzin syna chce ludziom przebaczyć grzechy, ale wcześniej wysyła Jana, w celu dokonania pewnego rozeznania. Po zbadaniu tego stanu wiary i obyczajności ludzi, stwierdza: „Czyńcie pokutę”. Jest to żądanie, które nas nie zubaża, ale czyni bogatymi! Bo gdy ktoś spłaca swój dług poprzez odpokutowanie swoich win, Bogu niczego nie daje, a tylko zyskuje zbawienie. Pokuta bowiem oczyszcza serce, oświeca zmysły i przygotowuje ludzkie serce na przyjęcie Chrystusa.
Wiemy, że pierworodny Syn Boga, nazywany jest Słowem Ojca, bo napisane jest: „Na początku było Słowo”. Z własnej mowy wiemy, że nasz głos, którym się posługujemy ma swoje brzmienie, dzięki temu słowa które wypowiadamy są słyszalne. Dlatego też Jan, który pojawia się przed Chrystusem, jest nazywany Głosem, bo za jego pośrednictwem Słowo Ojca jest słyszalne przez ludzi. Ponieważ głos jest dźwiękiem nieuporządkowanym, nie ujawnia zamysłu serca, lecz pokazuje jedynie, że ten kto woła, zamierza coś powiedzieć. Słowo natomiast jest mową, a ta odsłania tajemnice serca. Głos jest wspólny zarówno dla ludzi jak i zwierząt, słowo zaś jest właściwe tylko dla ludzi. Dlatego też Jan został nazwany Głosem a nie Słowem, Bo Bóg przez niego nie ujawnił swoich zamierzeń, lecz jedynie wskazał, że Bóg ma pewien plan dla ludzkości. Później, poprzez Swojego Syna, całkowicie objawił tajemnice swojej woli. Słusznie nazywany jest też głosem wołającego, ze względu na moc swojego nauczania. Jest niejako głosem wołającego Słowa, ponieważ słowo woła w głosie, tzn. Chrystus w Janie. Jan jest jakby głosem wołającym wszystkich proroków, ale tylko ten głos jest głosem, który objawia obecność Słowa na ziemi.
Plemię żmijowe, kto was nauczył uciekać przed nadchodzącym gniewem?
Kiedy Jan ujrzał tych, którzy uchodzili za najznakomitszych spośród Żydów, przychodzących do niego po chrzest, powiedział: „Plemię żmijowe, kto was nauczył uciekać przed przyszłym gniewem?” Tak jak biegły lekarz, widząc kolor skóry, rozpoznaje naturę dolegliwości chorego, tak Jan rozpoznał złe myśli przybyłych do niego faryzeuszy. Być może myśleli sobie: pójdziemy, wyznamy nasze grzechy, nie zostaną na nas nałożone jakiekolwiek wyrzeczenia, zostaniemy ochrzczeni i uzyskamy odpuszczenie grzechów. Głupcy, czy po oczyszczeniu rany nie potrzebujemy lekarstwa? Tak człowiek po nawróceniu i chrzcie, potrzebuje długotrwałego wysiłku, aby rany grzechów mogły zostać całkowicie uleczone. Dlatego Jan nazywa ich plemieniem żmijowym. Bo jak wąż jadowity po ukąszeniu szuka wody, tak faryzeusze przyszli do niego po chrzest.
Ja chrzczę was wodą dla nawrócenia, lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie, ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów
Po głoszeniu potrzeby pokuty, konieczne było też dokładniejsze omówienie tego, co już mówił o bliskim nadejściu Królestwa Bożego. Dlatego mówi: „Ja chrzczę was wodą”. – Jan chrzci w wodzie dla nawrócenia i pokuty, ale nie w Duchu, ponieważ nie miał mocy odpuszczania grzechów. Obmywa ciało w wodzie, ale nie obmywa duszy z grzechów. Skoro konieczna ofiara nie została jeszcze złożona, grzechy nie zostały jeszcze odpuszczone ani Duch Święty nie zstąpił na wodę, więc jak mogłoby nastąpić odpuszczenie grzechów? Jan przyszedł by nauczać o potrzebie duchowej odnowy, konieczności żalu i skruchy za popełnione grzechy i czynienia pokuty.
Dlaczego więc chrzci ten, który nie odpuszcza grzechów? Ponieważ ten, który poprzedził w narodzeniu Tego, który miał się narodzić, zachowując porządek narodzin, również we chrzcie wyprzedza Pana, który też będzie chrzcił. Jan bowiem został posłany, aby chrzcić, aby chrzczonym głosić wcielenie Syna Bożego. Chrzcił także dlatego, ponieważ Chrystus sam miał zostać ochrzczony. Chrzcząc i nauczając głosi pojawienie się Chrystusa, pokazuje im wielkość Jego mocy, kiedy mówi: „Ten, który przychodzi po mnie jest silniejszy ode mnie”. Słusznie nazywa Pana silniejszym, bo sam jest tylko człowiekiem, Chrystus Bogiem, który stał się człowiekiem. To tak jakby chciał powiedzieć: Mam moc, by wzywać do pokuty i nawrócenia, ale On ma moc odpuszczania grzechów. Ja mogę wam głosić Królestwo Boże, On może wam je dać. Ja chrzczę w wodzie, On w Duchu. Jeśli słyszycie ode mnie, że jest silniejszy, to nie mówię tego by się z Nim porównać, bo nie jestem nawet godnym stać się jednym z Jego sług najniższych, dlatego dodaje: „Nie jestem godzien nosić mu sandałów”. Wskazuje tym samym, że chwałę głoszenia Ewangelii pozostawia apostołom, którzy będą głosić Boży Pokój pod stopami Chrystusa. Jako sandały możemy też rozumieć jako cierpienia, jakie są nałożone na głosicieli Słowa Bożego.
On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem
Jan, będąc tylko człowiekiem, nie może udzielić chrztu duchowego, ale chrzci w wodzie, która jest czymś fizycznym, dlatego chrzci to co cielesne czymś cielesnym. Chrystus jest duchem, ponieważ jest Bogiem. Duchem jest także Duch Święty, również dusza jest duchowa. Dlatego Duch chrzci naszego ducha Duchem. Przez chrzest Ducha uzyskujemy to, że zstępujący Duch bierze duszę w posiadanie i otacza ją jakby murem nie do przejścia i nie pozwala, aby jakiekolwiek pragnienia uzyskały nad nią władzę. Nie powoduje on wprawdzie, że cielesne pragnienia znikają, lecz trzyma duszę tak, aby się na takowe nie godziła. Jak rozumieć chrzest ogniem? Ponieważ Duch Święty jest jakby ogniem, zstąpił na apostołów w postaci ognia. Tym samym wypełniło się słowo Pana, kiedy mówi: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię” (Łk 12. 49). Możemy też patrzeć w ten sposób, że na ziemi jesteśmy chrzczeni Duchem a po śmierci ogniem czyścowym, za słowami apostoła Pawła: ogień wypróbuje każdy pojedynczy uczynek, jakim jest.
Wracając do słów Jana, nie mówi on: On da wam Ducha Świętego, tylko: będzie was chrzcił Duchem Świętym, zapowiadając przyszłe łaski płynące z darów Ducha Świętego. I tak jak łatwo jest przyjąć chrzest, równie łatwo jest zostać przez Niego przemienionym i stać się lepszym.
Jasne jest zatem, że chrzest Chrystusa nie znosi chrztu Jana, tylko go w sobie zawiera. Kto bowiem zostaje ochrzczony w imię Jezusa Chrystusa, ma podwójny chrzest, wody i Ducha. Ponieważ Chrystus był zarówno duchem jak i przyjął ciało, udziela chrztu duchowego i cielesnego. Należy pamiętać, że chrzest Jana nie zawiera w sobie chrztu Chrystusa. Kiedy apostoł Paweł odkrył, że niektórzy Efezjanie przyjęli tylko chrzest Jana, ochrzcił ich powtórnie w imię Chrystusa (Dz 19. 1 – 7). Ponadto słowo Jana zapowiada, że ochrzczeni Duchem Świętym będą jeszcze w pełni ochrzczeni w ogniu czyścowym. Dlatego dodaje
Ma on wiejadło w ręku, by oczyścić klepisko swoje i zbierze pszenicę do spichlerza swego, lecz plewy spali w ogniu nieugaszonym
Klepisko symbolizuje Kościół, spichlerzem jest Królestwo Niebieskie, polem uprawnym jest świat. Pan zatem wysyła apostołów i innych nauczycieli niczym żniwiarzy, aby zebrali wszystkie narody i przynieśli je na klepisko Kościoła. Tutaj mamy zostać wymłóceni, tu mamy być przesiani jak przesiewa się ziarna od plew, bo podobnie ludzie rozkoszują się w rzeczach cielesnych, jak ziarna pszenicy w plewach. Zauważmy, że jeśli ktoś jest wierny i dobrego serca, gdy tylko musi znieść lekkie cierpienie, spieszy do Pana; jednak człowiek słabej wiary, jedynie w wielkim utrapieniu. Jeśli ktoś jest całkowicie niewierzący i pusty, nie ucieka się do Boga, jakkolwiek bardzo byłby przytłoczony.
Zauważmy też, że pszenica po wymłóceniu zostaje odstawiona w jedno miejsce razem z plewami, po czym jest przesiewana, aby ją oczyścić. Tak samo w Kościele wymieszani są wierzący z niewiernymi; dlatego Bóg dopuszcza prześladowania chrześcijan, które są jak wiatr, który przesiewa ziarna od plew. Oczyszczenie klepiska oznacza, że Kościół musi przejść różne próby zanim stanie się całkowicie oczyszczony. Najpierw Kościół był prześladowany przez Żydów, później pogan, heretyków, na końcu przesiewać będzie antychryst. Bo tak jak przy delikatnym podmuchu cała pszenica nie zostanie wyczyszczona, lecz wydmuchane zostaną tylko lżejsze plewy, to te cięższe pozostaną niewzruszone. Dlatego konieczne jest, aby Kościół był poddawany cięższym próbom i prześladowaniom, przez co staje się coraz czystszy. Dzieje się tak, ponieważ niektórych ludzi tylko wielki ucisk i strach mogą skłonić do poprawy i nawrócenia (jak trwoga to do Boga). Ostateczne oczyszczanie klepiska dopełni się, kiedy Syn Człowieczy roześle swoich aniołów i zgromadzi wszelkie zgorszenie. W dniu sądu ostatecznego pszenicę, czyli doskonałe owoce swoich wierzących wniesie do niebiańskiej stodoły; plewy natomiast, czyli pustka bezowocnych ludzi spłoną w ogniu sądu. Należy jeszcze zauważyć różnicę pomiędzy plewami a chwastami. Plewy powstają wyłącznie z ziarna pszenicy, chwasty natomiast z innych nasion. Plewami są ci, co przyjmują tajemnice wiary, ale nie są w niej wytrwali. Chwastami są ci, którzy poprzez swoje uczynki i wierzenia oddalili się od dobra i prawdy.
Dodaj komentarz